O autorze
Analityk ds. Korei. Adiunkt w Polskiej Akademii Nauk. Wykładowca w Wyższej Szkole Gospodarki Euroregionalnej. Pomysłodawca portalu northkorea.pl i redaktor portalu nicolaslevi.wordpress.com o Półwyspie Koreańskim.
Doktor Polskie Akademii Nauk, magister ekonomii. Francuskie Studia podyplomowe z gospodarki żywnościowej. Analityk ds. Korei w Think Tanku "Centrum Studiów Polska Azja". Członek Rady Eksperckiej Think Tanku (www.mttp.pl).
Od ponad 7 lat, stały współpracownik w Centrum Badań Azji i Pacyfiku Instytutu Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Specjalizuje się w Sprawach Koreańskich (Korea Północna, Korea Południowa).
Redaktor książki "Korea Północna: poszukując prawdy" (wydawnictwo Kwiaty Orientu). Autor Książki System Polityczny Korei Północnej . Niebawem ukaże się jego książka o nowych elitach Korei Północnej.
Nie jest członkiem partii politycznej. Jest niezależnym konsultantem dla mediów polskich i południowokoreańskich. Jest także autorem ponad 100 artykułów publicystycznych i naukowych. Publikował m.in. na łamach takich czasopism i serwisów internetowych jak „The British Association of Korean Studies”, „Foreign Policy”, „Najwyższy Czas”, „Obserwatorium Finansowy”, Stosunki Międzynarodowe”, „DailyNK.com”, „Kontrateksty” i „Forum Rozwoju Edukacji Ekonomicznej”. Jest stałym konsultantem dla amerykańskiego serwisu „Radio Free Asia” i południowokoreańskiego serwisu ds. Korei Północnej „DailyNK.com”. Wypowiadał się na temat problematyki północnokoreańskiej m. in. w TVN 24, TOK FM, TVP, Superstacja, Polsat oraz portalach opiniotwórczych takich jak gazeta.pl, azjapacyfik.pl, psz.pl. Prelegent na licznych międzynarodowych konferencjach (m. in. w Korei Południowej, Rumunii, Węgry,...) o tematyce Koreańskiej.
Jest współautorem książki „Świat i Polska wobec globalnych wyzwań” pod red. Ryszarda Żelichowskiego, wydanej przez Instytut Studiów Politycznych PAN wspólnie z Collegium Civitas w 2009 roku. W celach badawczych zwiedził Koreę Południową oraz Koreę Północną. Współpracuje z niezależnym instytutem badawczym Sejong w Seulu. Mówi biegle po francusku oraz włada językami polskim, angielskim oraz w solidnym stopniu komunikatywnym niemieckim i koreańskim.

Kim ostry jak brzytwa

Z kolei drugi powód to przypadająca na początek kwietnia rocznica urodzin Kim Ir Sena - wodza ludu i założyciela rządzącej w Phenianie dynastii Kimów. - Jego urodziny zawsze są świętowane w sposób spektakularny. Możemy domniemywać, że w tym roku będzie to odpalanie pocisku balistycznego, a może nawet kolejna próba jądrowa – zauważa dr Nicolas Levi. Tym bardziej, że rozwijająca program nuklearny KRLD ciągle potrzebuje kolejnych testów, aby technologicznie rozwijać projekt.

Biuletyn KRLD nie pozostawia wątpliwości w tym względzie: "Broń nuklearna KRLD służy jako wszechmocny cenny miecz broniący suwerenności i bezpieczeństwa państwa. Dlatego ta kwestia nie podlega dyskusji tak długo, jak będzie utrzymywać się amerykańskie zagrożenie nuklearne i ich wroga polityka".



Wojna wojska i rodziny Kimów

Zdaniem naszych rozmówców nie bez znaczenia jest też sytuacja wewnętrzna na północy półwyspu. - Do myślenia daje zachowanie armii północnokoreańskiej. Sytuacja wewnętrzna KRLD jest o wiele bardziej złożona niż zwykło nam się wydawać. Istnieje możliwość, że Kim Dzong Un został pchnięty ku tak wojowniczej retoryce przez wojskową wierchuszkę – dodaje dr Nicolas Levi.
REKLAMY GOOGLE

Tanie bilety PLL LOT
Podróżuj tanio szybko i wygodnie. Kupuj bilety online na LOT.com!
www.lot.com
Mieszkania półdarmo
Zobacz ile kosztuje mieszkanie. W Twojej okolicy. Sprawdź za darmo!
www.HomeBroker.pl

Imperializm nie ma szans. Plakat propagandowy z Korei Północnej
Imperializm nie ma szans. Plakat propagandowy z Korei Północnej

Przestrzelona propaganda?

Choć konflikt na półwyspie trwa już 60 lat, nowomowa KRLD zmienia się tylko kosmetycznie. Północnokoreańska retoryka wciąż opiera się na kilku mocnych filarach: kulcie wodzów, kulcie przodków i od jakiegoś czasu kulcie kobiet - matek wodzów. Dodatkowo zasady te mają duży związek z konfucjanizmem, co zwiększało siłę ich oddziaływania. Z pokolenia na pokolenie oddziaływanie propagandy jest jednak coraz słabsze.

- W dzisiejszych czasach trudno już władzom stworzyć z KRLD całkowicie zamkniętą enklawę. Mamy o tym szczątkowe informacje, ale technologia zaczyna docierać do Koreańczyków, a razem z nią coraz więcej informacji o zewnętrznym świecie – tłumaczy Pacuła.

Dr Nicolas Levi jednak zauważa - Pamiętajmy też, że choć dla nas język reżimu brzmi sztucznie i niewiarygodnie, młodzi Koreańczycy nie mają wyboru. Choć coraz lepiej wychwytują w nim fałszywe tony, żyją w kraju permanentnego terroru.

Biuletyny utwierdzają w takim przekonaniu: "Agresorzy są w poważnym błędzie, jeśli myślą, że mogą stłumić, tymi nikczemnymi atakami, głos sprawiedliwości KRLD. USA i ich sojusznicy powinni ponieść pełną odpowiedzialność za skutki tych ataków".

O lepszą puentę trudno.
Trwa ładowanie komentarzy...